Aktualności
2011-04-30 - Loft w paryskim stylu
Loft w dosłownym tłumaczeniu z angielskiego oznacza poddasze, strych. I tak właśnie jest w przypadku najnowszego projektu francuskiego designera Frédéric’a Flanquart’a. Prezentuje on zaprojektowane przez siebie wnętrze doszczętnie spalonego poddasza w Paryżu.
Po pożarze, który strawił wszystko, właściciel zażyczył sobie czegoś nowego, ambitnego i kreatywnego. Frédéric Flanquart miał dosłownie i w przenośni pole do popisu. Postanowił nie zaniedbać żadnego szczegółu i wykorzystać przestrzeń, jaką daje poddasze. Nowe wnętrze jest otwarte, z dużą strefą dzienną, otwartą na salon z kuchnią. Doskonale zostały wyeksponowane belki sufitowe wykonane z surowego drewna. Chcąc zachować przestronność i jasność wnętrza projektant zaproponował neutralną biel, która w połączeniu z drewnianą podłogą korespondującą z belkami sufitowymi stwarza wrażenie lekkości.
Czerwień widoczna w odpowiednio dobranych dodatkach nadaje wnętrzom dynamizmu i wesołości. Co więcej, kolor ten pojawia się konsekwentnie we wszystkich pomieszczeniach, dzięki czemu poszczególne pokoje korespondują ze sobą, a całe poddasze tworzy spójną całość. Od Frédéric’a Flanquart’a możemy się uczyć, jak duże znaczenie w naszych mieszkaniach czy domach mają dobrze kolorystycznie dopasowane dodatki – wazonik, misa na stole, półka czy stołek - wkomponowane w niepozorne biało-szare wnętrze wychodzą na pierwszy plan, tworząc niepowtarzalny charakter mieszkania.
W paryskim lofcie uwagę zwracają także nieosłonięte niczym okna, przez które widać panoramę miasta i dachy okolicznych domów. Dzięki temu mieszkańcy mogą wybiegać wzrokiem daleko poza horyzont i relaksować się. To przyjazne i ciche za dnia wnętrze, za sprawą odpowiedniego oświetlenia zmienia się wieczorem w tajemnicze miejsce. I tutaj także duże uznanie dla projektanta, że poprzez zabawę światłem czy za dnia, czy nocą, loft zmienia swój charakter, a wraz z nim emocje mieszkańców. 